*Oczami Zayn'a*
Już dawno nie czułem się tak wspaniale. Po ''przyjacielskim'' pocałunku z Meg ciągle czuję motylki w brzuchu...Tylko szkoda, że ona nie czuje tego samego co ja. No cóż pożyjemy, zobaczymy. Mam nadzieję, że nasza przyjaźń szybko przerodzi się w milość...
-Zayn? Zayn, pobudka!-usłyszałem jak Lou się na mnie drze.
-On często się tak zamyśla?-spytała Megan
-Od kąd ty tu jesteś to tak.-odpowiedział Niall.
-Niall czy ty cos sugerujesz??!-spojrzałem na przyjaciela wzrokiem typu ''I kill you''.
-Nie, nie jakbym śmiał??
-Lepiej idź do kuchni i coś sobie zjedz bo mózg ci się przegrzewa!
-Ha Ha bardzo śmieszne, a tak w ogóle to zgłodniałem- poiedział Horan i wszyscy się z niego śmialiśmy.
-Nie chcę mi się grać w butelkę a wam??-zapytała dziewczyna i wszyscy potwierdziliśmy.
-To może pooglądamy jakiś horror??-zarzuciłem entuzjastycznie.
-Mi pasuje. Paranormal Activity moze być?- upewnił się Tommo szukając płyty w szafce obok telewizora.
-Ta czemu nie..Tyle, że ja się trochę boję horrorów.-wypowiedziała dziewczyna, a ja odruchowo się uśmiechnąłem co od razu wyłapali moi przyjaciele. Niestety Harry był pierwszy i razem z Meg usiadł na fotelu mówiąc, że będzie przy niej. Nagle, nie wiem dlaczego, ale poczułem się być zazdrosny. Muszę jakoś przyciągnąć do siebie Megan. Tylko jak?
*Oczami Jacob'a*
Zostalem u Nicole na obiad. Czułem się jakoś tak dziwnie Nicole to moja przyjaciółka i kocham ją, ale tylko jako siostrę ona chyba czuje to samo, ale od pewnego czasu jak ją widzę to serce zaczyna mi szybciej bić i pocą mi się ręce. Czyżby się zakochałem? Siedziałem sobie na kanapie i oglądam powtórki ,,Ellen show". Postanowiłem, że wyjdę sobie na spacer po Londynie. Założyłem bluzę i zmieniłem krutkie shorty na długie rurki, bo pomimo tego, że jest lato wieczorem potrafi być chłodno. Właśnie przechodzę obok Big Bena, który wskazuje godzinę 21.23. Jak byłem młodszy i mieszkałem jeszcze w Polsce moim małym marzeniem było, żebym kiedyś wyjechał do Londynu i zobaczył ten wysoki zegar w blasku księżyca. Gdyby smierć moich rodziców zależała właśnie od tego marzenia, nigdybym sobie nie zażyczył takich widoków. Dlaczego ludzie muszą odchodzić właśnie wtedy kiedy ich najbardziej potrzebujemy? Życie jest nie fair. Poczułem jak po moim policzku spływa samotna łza. Szybko ją otarłem i zadzwoniłem do siostry, żeby się upewnić, że jest bezpieczna. Tylko ona mi została i tylko ja zaostałem jej. Jeden, dwa, trzy sygnały nie odbiera. No trudno porozmawiamy jutro jak wróci, a teraz już sam muszę wracać, bo robi się dosyć późno.
*Oczami Megan*
Oglądałam z chłopakami horror i Lou wyszedł na chwilę do łazienki. Siedziałam na kolanach Harrego i mocno go przytulałam kiedy się czegoś przestraszyłam.
-Bu!-krzyknął zza moich pleców pan marchewka.
-A!-Ja pierdole zwariowałeś!!!-wydarłam się na niego mocno wtulając się w Stylesa.
-Haha było warto, aby zobaczyć jak się tulisz do loczka.
-Grabisz sobie Lou!-tym razem wypowiedział sie Harry.
Nagle Zayn wstał i szybkim krokiem opuścił pomieszczenie trzaskając drzwiami.
-A temu co?-zapytał narazie najspokojniejszy członek zespołu Liam.
Wszyscy wzruszyli ramionami na znak, że o niczym nie wiedzą, oprócz mnie. Dobrze wiedziałam, że mulat sie we mnie zakochał, ale nie powinien tak robić, ja nie jestem jeszcze gotowa na jakikolwiek związek, a on powinien o tym wiedzieć, a nie trzaskać drzwiami, bo przytulam się do Hazzy. Swoją drogą nawet miło mi było w jego objęciach. Czułam się wtedy wyjątkowa i bezpieczna. Kurde! Muszę przystopować bo zakocham się w dwóch chłopakach na raz. Postanowiłam, że pójdę do Zayn'a i namówię go, aby wrucił. Zapukałam do jego pokoju i weszłam.
-Co robisz?-zapytałam.
-Siedzę i myślę.-odpowiedział
-O czym?
-O tobie.-spodziewałam się, że to powie, ale mimo wszystko zadziwiła mnie jego wypowiedź.-Musimy pogadać.
-Tak wiem.
-Słuchaj Meg ja cię kocham.-powiedział i zaczą się do mnie przysówać w celu pocałunku. Szybko odwruciłam wzrok, aby do tego nie doszło.-Tylko szkoda, że ty mnie nie.-widząc jak się zachowuję bezradnie usiadł na łóżku.
-Zayn..To nie tak, że cię nie kocham.
-A jak? Albo kogoś kochasz albo nie.
-Daj mi skończyć. Musisz mnie zrozumieć mi po tym wszystkim bardzo trudno jest nawiązać bliski kontakt z kimkolwiek, a w ogóle znamy sie dopiero kilka godzin. Daj nam trochę czasu i pokaż mi, że ci zależy.
-Masz rację nie powinienem tak od razu na ciebie naskakiwać. Przepraszam.
-Nic się nie stało, A teraz wracajmy do salonu i dokończmy film z chłopcami.
Weszlismy do salonu, aby kontynuować, ale chłopcy powiedzieli, że już się skończył. Udałam zawiedzioną, ale tak naprawdę to strasznie się z tego cieszyłam, bo ten horror był nadzwyczaj straszny.
-Opowiedz nam coś o sobie Megan.-ciszę przerwał Liam.
Ok. Więc tak. Nazywam się Megan Johnson moim ulubionym kolorem jest granatowy. Moim hobby jest skatebording. Mieszkam razem z bratem w Londynie od jakiś czterech lat, wcześniej mieszkałam w Polsce, a dokładniej we Wrocławiu, kocham jeść, trochę boję sie łyżeczek [długa historia], moją najlepszą przyjaciółką jest Nicole Smith,jestem nieco zboczona no i oczywiście jestem wielką fanką One Direction.
-O to widzę, że z każdym z nas masz cos wspólnego!-z entuzjazmem powiedział Liam.
-A twoi rodzice?-beznamiętnie spytał Niall.
-Zginęli cztery lata temu zderzając się z tramwajem...-odpowiedziałam i poczułam jak łzy spływjają mi po policzkach.
-Hej. Nie płacz, teraz masz nas.- odparł Harry jednocześnie mnie przytulając. Spojrzałam ukradkiem na Zayn'a i w jego oczach widziałam złość, złość na Stylesa...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz