sobota, 23 lutego 2013

Rozdział 3
*Oczami Megan*
O my god. Mogłam spodziewać się najgorszego. Ku mojemu zdziwieniu po wezwaniu tego cholernego porywacza po schodach zeszli kolejno Harry Styles, Liam Payn, Niall Horan i Louis Tomlinson.
-Co jest po co nas woła....Aaaaaa...Dziwczyne sobie przyprowadził - powiedział Louis
-Co się tu kurwa dzieje!!!!- wydarłam się na wszystkich zabijając ich wzrokiem.
-A no tak! Kojarzysz One Direction?- spytał porywacz
-Tak jestem fanką a co to ma do rzezczy??
-Tylko proszę cię nie piszcz..Bo ja jestem Zayn Malik te z 1D, a to reszta zespołu. Wpadłem na cb przypadkiem uciekając przed psychofankami i moją pierwszą myślą było to żeby cię ''porwać''.
-Zaraz CO?!!-Zayn ty porwałeś tą dziewczynę???-spytał z wyrzutem Liam.
-No tak ale przepraszam.
-Nie można porywać dziewczyn spotkanych na ulicy, nawet jeżeli są mega sexowne.-z niedowierzaniem odparł Niall patrząc się na mnie jak na kanapkę.
-Przepraszam, mogę coś powiedzieć!?-wtrąciłam się w ich wymianę zdań.
-No pewnie !-wydarł się Lou z nadmiarem endorfinów we krwi.
Wściekła zaczęłam nawalać Zayna z całej siły krzycząc że go nienawidze, że jest dupkiem itp. Lecz niestety pochwili reszta zespołu złapała mnie za ręce widząc że jestem mega wściekła.
-Aaau!To bolało.-wydukał mulat
-Jak to bolało to zaraz powinieneś zemdleć z bólu.-wykrzyczałam z zamiarem ponownego rzucenia się na Malika
-CO-TY-SO-BIE WY-O-BRA-ŻA-ŁEŚ!! - Wiesz jak ja się cholernie bałam.!
Uciekłam do jakiegoś pomieszczenia żeby się wypłakać. Sama nie wiem dlaczego ale zaczęły nachodzić mnie myśli samobójcze. Zobaczyłam na wierzchu żyletkę i powoli zaczęłam przecinać sobie nadgarstek, gdy nagle do pokoju wbiegł zdyszany Zayn.
-Zostaw tą żyletkę!-z przerażeniem w oczach podbiegł do mnie, wyrywając z moich rąk ostre narzędzie.
-Nic ci do tego! Jak już zaczęłam to skończę!- w przeciągu chwili poczułam jak po ręce spływa mi krew. To było takie przyjemne.
-Gdybym wiedział, że zaczniesz się ciąć to bym cię nie porywał!-wydukał Malik z zamiarem przytulenia się do mnie.
-Nigdy nie rób takich rzeczy dziewczynie zwłaszcza wtedy kidy nie wiesz co przeszła w życiu-powiedziałam na wpół słyszalnym głosem, ale on słyszał...
-Przep..przepraszam ja nie wiedziałem.
-Nieszkodzi już mi przeszło skąd mogłeś wiedzieć.
-Powiesz mi co się stało?
-To nie będzie łatwe ale postaram się.-wyjąkałam z bladym uśmiechem.-Jeszcze jakieś 4 lata temu mieszkałam w Polsce, a dokładnie we Wrocławiu miałam rodziców starszego i starszego brata. Kiedyś, gdy po lekcjach wruciłam do domu rodziców nie było została tylko kartka zostawiona przez mojego brat, abym jak najszybciej udała się do babci. Nie przejęłam się zbytnio, więc bez zastanowienia wyruszyłam tam gdzie mi kazano. Na miejscu dowiedziałam się, że mama i tata zderzyli się z tramwajem i oboje zginęli na miejscu. Byłam załamana ja z bratem nie mogliśmy wytrzymać w tamtym kraju i wylecielismy do Londynu, aby zamieszkać u ciotki. Gdy Jacob był pełnoletni zamieszkaliśmy we dwoje. Kilka miesięcy temu pojechałam na impreze do kumpla. Nic nie piłam, nie wiem dlaczego po prostu nie miałam ochoty. Około 2 w nocy wracałam samotnie na skrót, który poleciła mi koleżanka...
-Jak nie chcesz to nie mów-przerwał mi ztroskany Malik
-Nie ja chcę muszę to komuś powiedzieć. Więc szłam przez park i usłyszałam kroki zaczęłam biec i dalej szłyszałam ten dźwięk. Nagle ktoś złapał mnie w talii i zaczął mnie do siebie przytulać. Tak strasznie się bałam. Wziął mnie na ręce i zaprowadził w jakiś pusty zaułek. Miał kominiarkę i nóż w prawej ręcę. Próbowałam krzyczeć, lecz on mnie uciszył i...i beszczelnie zgwałcił.
-Tak strasznie cię przepraszam. Pewnie myślałaś, że to zdarzenie może się powtórzyć. Gdybym tylko wiedział. Ahh mam ochotę temu dupkowi nogi z dupy powyrywać.
-Dziękuję ci że mnie wysłuchałeś. -ze łzami w oczach wyjąkałam i mocno przytuliłam się do Zayn'a. Czułam się przy nim taka bezpieczna...
Rozdział 3 mamy za sobą możliwe że czwarty dodam za ok. tydzień czekam na wasze opinie/Ronnie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz