środa, 6 marca 2013

Rozdział 8


*Oczami Harrego*
-Harry tylko musisz wiedzieć jedno. Ja ci wybaczam, ale na zawsze zapamiętam.-oderwała się ode mnie Meg i spojrzała mi głęboko w oczy.
-Wiem. Wszystko spieprzyłem masz prawo żywić do mnie urazę. A tak w ogóle to wpadniesz do nas dzisiaj?-wycedziłem mierząc ukradkiem jej ruchy.
-Jeśli nie będę przeszkadzać to czemu nie? Ale mam jedną prośbę..
-Jaką? Dla księżniczki Meggi wszystko.-odparłem i zobaczyłem jak dziewczyna oblewa się rumieńcem.
-Słuchaj mogłabym zabrać swoją najlepszą przyjaciółkę Nicole do was. Też jest fanką. Obiecałam jej, że opowiem coś o was, ale wydaje mi się że lepiej będzie jeżeli zobaczy was na własne oczy.
-Nie mam nic przeciwko. To dzwoń do niej.-lekko się usmiechnąłem na co odparła tym samym
-Jasne, jasne.-powiedziała i sięgnęla po iPhona z torby wybierając numer. Po dwóch sygnałach jej przyjaciółka odebrała.
-Masz dzisiaj plany?-spytała tłumiąc szczęście.-Ohh to odwołąj i zabiorę cię gdzieś. Bądź u mnie o 13. Pa.-rozłączyła się i spojrzała na mnie przenikliwym wzrokiem.
-Co się tak patrzysz nigdy nie widziałaś ósmego cudu świata?
-Ahh ta twoja skromność.-po tych słowach oboje wybuchneliśmy nieopanowanym śmiechem.-A tak na serio to chciałabym się umyć i ubrać. Poczekasz w kuchni?
-Ależ oczywiście.-odpowiedziałem ukrywając uśmiech i wyszedłem do wskazanego miejsca.
*Oczami Nicole*
Jestem ciekawa co też znowu moja Meg wymyśliła. Strasznie jej współczuję, po tym co przeżyła z chłopakami tym bardziej, że to nie pierwsza taka sytuacja, ale z drugiej strony poznała słynne One Directionon. Dobra koniec rozmyśleń. Muszę zacząć się szykować w końcu jeszcze nie wiem gdzie ta wariatka mnie zabierze. 11.28. Hmm, mam jeszcze trochę czasu więc wezmę szybki przysznic i chyba lekko podkręcę włosy. Wychodząc z łazienki ubrałam beżowe rurki, vansy i koszulkę z napisem ,,Do you marry me Zayn?''. W takim stanie spojrzałam na mojego BlackBerry, który wskazywał godzinę 12.32. Mam jeszcze trochę czasu więc zjem sobie jakiś...yy obiad? Nieważne sęk w tym, że jestem głodna. Wyciągnęłam miskę  wraz z płatkami i mlekiem, po czym złączyłam ze sobą wszystkie składniki. W pełni najedzona pełnoziarnistym przysmakiem udałam się do Meg. Kiedy byłam już u niej na podjeździe zauważyłam świeże ślady opon. Ktoś musiał się stąd niedawno ulotnić. Pewnie Jake, a może nie? W każdym razie nie będę sobie teraz zaprzątać tym głowy. Czeka mnie z pewnością niezapomniane popołudnie z najlepszą przyjaciółką. Bez dzwonienia do drzwi weszłam do domu Meggi gdzie zastałam ją siedzącą na kanapie przed telewizorem.
-O siemka Nick.-rzuciła w moją stronę.
-Też się cieszę, że cię widzę, ale mniejsza o to. Powiedz mi gdzie mnie zabierasz, bo już nie wyrabiam z ciekawość.
-Zobaczysz, a teraz zbieraj się i choć na autobus.
Szłyśmy w ciszy oglądając się na boki i podziwiając uroki miasta.
-O! Jest nasz autobus.-krzyknęłam w stronę Meg.
Siedząc już na swoich miejscach nie wytrzymałam i postanowiłam się jeszcze raz spytać.
-Proooszęęęęęęę. Powiedz gdzie jedziemy!!!!
-Nie nie ma mowy już niedł...O widzisz już jesteśmy na miejscu.
-No widzę, owszem. Ale po co mnie tu przywlokłaś?!
-Nie marudź tylko rusz dupę i wysiadaj!-sympatycznie uśmiechnęła się w moją stronę.
Po jakimś czasie doszłyśmy przed jakiś wieeelkiiii dom, skąś kojarzyłam to miejsce, ale obecnie nic mi nie przychodziło do glowy. Nagle Megan zadzwoniła na domofon i odebrał jakiś sympatyczny ton.
-Tak?
-Mógłbyś mi otworzyć? To ja.
-Nie znam nikogo takiego.
-Oh i zapewne nie pamiętasz dziewczyny, która wczoraj  prawie cię nie pobiła?!
-MEGGI!!-wykrzyczało kilka innych głosów, a potem furtka się otworzyła. Po wejściu oniemiałam z wrażenia. Stanęłam jak wryta i nie mogłam nic z siebie wydusić.
-Ymm. Tak więc to jest Nicole - moja najlepsza przyjaciółka.-przedstawiła mnie Meg widząc w jakim jestem stanie.
-Ja jestem Liam ten obok lodówki to Niall, a dalej Harry, Louis i Zayn, ale nas już pewnie znasz.-oznajmił jak zwykle najbardziej ogarnięty członek zespołu wskazując kolejno poszczególne osoby. Nagle odezwał się Zayn.
-Tak wyjdę za ciebie, ale bez pierścionka to nie mamy o czym mówić.-zwrucił się do mnie, a ja  z początku nie wiedziałam o co mu chodzi, potem jednak przypomniałam sobie swój dzisiejszy ubiór, w tym bluzkę z oświadczynami dla Malika. Wszyscy wraz ze mną wybuchnęli nieopanowanym śmiechem. Fajnie się zaczyna.
-No dobra to co dzisiaj robimy?-spytała Meg
-Możemy się jakośbliżej poznać.-odparł przegryzając marchewkę Louis.
-W sumie czemu nie?-odpowiedziałam nie ukazując żadnych emocji. W pewnym momencie zazwonił telefon Nialla i długo o czymś rozmawiał z osobą po drugiej stronie, a my w tym czasie zdecydowaliśmy, że zrobimy pizzę.
-Emm. Słuchajcie, dzwoniła moja mama i pyta czy moglibyśmy przyjechać na tydzień do Irlandii.-wyjaśnił spontanicznie blondynek
-No to kiedy wyjeżdżacie?-zagadnęłam
-Jak to wy?-ze zdiwieniem popatrzył na mnie Zayn-Chciałaś powiedzieć my!
-Co? Jak to? Przecież to Irlandia, a my...my nie wiemy czy nasza rodzinka się zgodzi. Poza tym co my tam same będziemy robić?-pytała Meg.
-No, nie będziecie przecież same. Eleounore i Danielle też jadą, a z rodzinom to się załatwi.-odparł bezproblemowo Harry.
-No nie wiem. A kiedy mamy lecieć?-zmieszana spytałam Liama
-Yyym...Najbliższy lot do Irlandii jest za trzy dni.-odparł szukając w internecie biletów na samolot.
-Dobra pogadam z rodzicami, może mnie puszczą w końcu za nie cały rok będę pełnoletnia.-szeroko się uśmiechnęłam.
-To ustalone, a tak w ogóle to co z tą pizzą?-zapytał jak zwykle głodny Niall.
-Dobra chłopcy na laptopie poszukajcie sobie przepisu, a ja z Meg musimy na chwilę pogadać.
-Tak jest!-odparli wszyscy jednym głosem.
Szłam przez długi korytarz i weszłam do pokoju Zayna ciągnąc za sobą przyjaciółkę.
-No to o czym chciałaś gadać?-zapytała.
-O tym wyjezdzie...Uważasz, że to dobry pomysł?
-Tak jak najbardziej, a czemu w ogóle pytasz?
-Nie jestem co do tego przekonana. W końcu znamy ich tylko...to znaczy ja znam ich tylko kilka godzin..
-Ale nie mamy samolotu już za chwilę. Zdążymy się jeszcze poznać. Nie pękaj! Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że nigdy nie marzyłaś o spotkaniu 1D, a co dopiero o wspólnym wypadzie do rodziny któregoś z nich!
-No w sumie masz rację...Lepiej już wracajmy, bo nie wiadomo w jakim stanie zobaczymy kuchnię!-szybko zbiegłyśmy do chłopaków nie wiedząc czego mamy się spodziewać. Zastałyśmy całą kuchnię w mące i porozbijanych jajkach.
-Łooo ja pierdo...-nie dokończyła Meg
-No co aż tak źle.-spytał Liam.
-Wy mieliście zrobić pizzę, a nie jakąś wojnę!-krzyknęłam wstrząśnięta.
-Oj tam, oj tam.-odezwał się Louis
*Oczami Megan*
Sprzątnęłam z Nicole całą kuchnię i pry okazji zrobiłyśmy dwie pizze. Po co dwie? Bo Niall przed chwilą jedną zjadł. Dobra ja też lubię jeść i w ogóle, ale żeby tak za jednym tchem?! To chore!
*Trzy dni później*
Dzisiaj dzień wylotu...uhh jeszcze nigdy nie latałam i strasznie się tego boję. Swoją drogą dalej nie wiem dlaczego rodzice Nick i mój brat tak łatwo się na to zgodzili...Zmówili się czy co?
-Heyyy-do pokoju wtargnęła moja przyjaciółka.-Spakowana?
-Już kończę, ale nie mam żadnego stroju kąpielowego. Muszę dzisiaj iść na zkupy.
-To pójdziemy we dwie, bo ja też nie mam, albo w czwórkę!
-Jak w czwórkę?
-No możemy zadzwonić do Ell i Dan. Im szybciej się poznamy tym lepiej będziemy się czuły w swoim towarzystwie przez dwa tygodnie!
-Ok. Masz do którejś numer bo ja nie...
-Mam do Dan. Już dzwonię.
Kiedy Nicki dzwoniła zastanawiałam się jak to możliwe, że jeszcze tydzień temu marzyłam o spotkaniu z chociaż jednym z 1D, a dzisiaj lecę z nimi do Irlandii.
-Spotkamy się z dziewczynami za godzinę w centrum handlowym-z zamyśleń wyrwał mnie głos Nicole. Odruchowo spojrzałam na zegarek w telefonie. 12.56-jeszcze 64 minuty...
-To co może jakieś płatki-zarzuciłam.
-Płatki to zawsze!-roześmiana odpowiedziała przyjaciółka.
-To ja naszykuje, a ty zobacz czy leci coś ciekawego w TV.
-Ok.
W czasie gdy ja robiłam nam jedzenie zawołała mnie Nicole.
-MEGAN!!!
-COOO!!!
-Choć szybko chłopcy mają wywiad!
-Już biegnę!-powiedziałam i prędko pobiegłam do salonu gdzie czekała już na mnie Nick.
-Harry. Masz już jakąś dziewczynę na oku?-zwruciła się do niego jakaś babka.
-Taaak. Jest bardzo ładna. Ma piękny i melodyjnny głos. Po prostu ideał.-i w tej chwili coś we mnie pękło. Ja chyba go polubiłam i myślałam, że coś z tego wyjdzie, a on ma jakąś na oku.
-Hej, mała wszystko ok?- spytała zaniepokojona Nicki.
-Ta jasne...Niedługo mi przejdzie. W końcu nie byliśmy razem. On ma prawo sobie kogoś znaleźć...-otarłam szybko łzę z policzka.-A teraz choć na płatki.
-Ale jakby się coś działo to mi powiesz?
-Pewnie przecież od tego są przyjaciele...
Po zjedzeniu poszłyśmy prosto do centrum gdzie czekały na nas już dziewczyny.
-Cześć!-krzyknęła z daleka Elleounore
-Cześć dziewczyny!-odpowiedziałam
-To co wielkie zakupy?-zapytałam
-Przecież miałyśmy sobie tylko bikini kupić.?-pytającym wzrokiem spojrzała na mnie Dan
-Ale jeżeli coś więcej kupimy to nic się nie stanie.-odrzekłam melancholijnym głosem.
Chodziłyśmy po całym centrum jeszcze przez kilka godzin. Dziewczyny okazały się bardzo miłe i bardzo się polubiłyśmy. Opowiadałyśmy sobie nawzajem jak poznałyśmy chłopców. Oczywiście pominęłam fakt jak płakałam przez Zayna i Harrego, bo o tym nie musiał nikt wiedzieć.
-O kurde!-krzyknęła Nicole-Już 17.22! Dziewczyny musimy się już zbierać za niecałe 40 minut mamy samolot!
-Dobra my jesteśmy autem to was podwieziemy i przy okazji weźmiecie swoje walizki i pojedziemy do nas.-zaproponowała Ell.
Dosyć szybko się ze wszystkim uwinęłyśmy i o 17.50 byłyśmy na miejscu gdzie czekali na nas chłopcy.
-Dobra ruchy! Zabierajcie walizki i na otprawę!-w pośpiechu zarzucił Liam. Oczywiście każda z nas musiała zapłacić conajmniej 100 funtów. Byliśmy już wszyscy na swoich miejscach w samolocie, kiedy nagle wystartował.
-O boże nie dam rady!-złapałam Harrego za rękę (ponieważ siedział obok mnie) ale od razu cofnęłam rękę rumieniąc się.
-Ej..spoko możesz trzymać-odpowiedział wystawiając w moją strone dłoń. Już miałam ją złapać, ale w ostatniej chwili przypomniało mi się co obejrzałam dzisiaj rano w telewizji.
-Wolałabym jednak nie.-rzuciłam groźnym tonem.
-O co chodzi? Coś zrobiłem nie tak?
-Ty? Niee. Chociaż zastanów się co robisz, bo ktoś mógłby być o ciebie zazdrosny!-wysyczałam jeszcze bardziej wściekła niż byłam.
-Nic nie rozumiem! Możesz mi powiedzieć o co chodzi?!
-Jakbyś nie wiedział!-po tych słowach nie miałam zamiaru dalej prowadzić dyskusji, bo stwierdziłam, że to nie ma sensu. Jest dorosły niech sobie robi co chce, ale ja mu nie będę w niczym pomagać.
*Oczami Harrego*
Już naprawdę nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Jednego dnia jesteśmy pryjaciółmi, a drugiego zachowuje się jakbym jej zrobił jakąś wielką krzywdę. Muszę pogadać z Nicole. W końcu to jej BF musi wiedzieć coś więcej.
-Hej. Jak będziemy na miejscu możemy pogadać?-zapytałem dziewczyny.
-Pewnie, a coś się stało?
-Nie nic takiego. Po prostu zostałaś mi tylko ty...-przez chwilę zastanawiałem się czy nie brzmi to zbyt...ymm prowokująco i szybko spojrzałem na Meg, czy coś usłyszała. Na szczęście spała, a na uszach miała słuchawki. Kiedy już bylismy pod domem Nialla rozkoszowaliśmy się widokami jakie oferowało nam to piękne państwo.
-Harry..Chciałeś ze mną o czymś pogadać?-z transu wyrwała mnie Nick.
-Tak, tak. Tylko choć gdzieś dalej.
Opowiedziałem jej całą sytuację w samolocie i zapytałem o co może jej chodzić.
-Nie jestem pewna czy mogę to tobie powiedzieć,ale jeśli to ma być dla waszego dobra to powiem. Słuchaj...Dzisiaj rano oglądaliśmy wasz wywiad i...i tam powiedziałeś, że podoba ci się jakaś dziewczyna. Megan się załamała, bo ona naprawdę cos do ciebie czuje...
-Nie jakaś dziewczyna! Chodziło mi przecież o nią. Jezu wszystko po raz kolejny spieprzyłem. Muszę to z nią wyjaśnić. Ja... ja ją kocham...


To tak obiecałam wam rozdział 8 no i jest trochę dłuższy, ale myślę, że się wam spodoba. Teraz daję taką zasadę NASTĘPNY ROZDZIAŁ=3 KOMENTARZE ps. kocham was!! <3

2 komentarze:

  1. Chyba mój ulubiony rozdział <33
    czekam z niecierpliwością na następny ^^
    tymczasem zapraszam także do mnie, jutro będzie nowy rozdział :)

    iwanttodieforonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny *-*
    dodawaj szybko następny ;d

    + zapraszam :
    1. http://lovepotion143.blogspot.com/
    2. http://thepublicdiaryx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń